KPM
czyli inaczej Kraina Pasztetowych Misiów. Pomysł narodził się w mojej głowie. Dosyć młodej dziewczyny, którą nazywać możesz Lodzik. Ale nie ja jedyna, jestem twórczynią tego zwariowanego bloga, bo został stworzony razem z *wpisz tu coś Kruczy*.
Jeżeli myślisz, że jest to blog zwariowany to... Nic bardziej trafnego! Wcielamy się w postać magicznego pingwina. Mieszkamy w dziwnej krainie, zwanej *coś wymyślimy*. Mamy swojego przywódcę, jesteśmy stadem o nazwie Pie. Jeżeli wydaje wam się jednak, że ten blog, to jedna wielka słodka landrynka, a raczej pasztecik, to tym razem jesteś w BŁĘDZIE. Nasze misie bronią naszej malutkiej części krainy, za to cała reszta należy do wrogich nam stworzeń. Wyspa Lwów, rzecz jasna, jest najbardziej dla nas niebezpieczna! My, jako sprytne i silne niedźwiedzie polarne, musimy walczyć o honor i nasz skrawek ziem.
Ocalimy nasz świat, jeżeli tylko do nas dołączysz!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz